Powrót Kmicica

POWRÓT KMICICA

Dowódca

Gdy owiany beliniacką legendą rotmistrz Ludwik Kmicic – Skrzyński obejmował w dniu 16 lipca 1920 r. dowództwo wyczerpanego w walkach 16 Pułku Ułanów Wlkp., nie spodziewał się, jak trudny egzamin przyjdzie mu niebawem zdawać.

Po wcieleniu uzupełnień pułk wymaszerował z Zamościa na spotkanie nieprzyjaciela. Doszło doń już 24 lipca z konną armią Budiennego. Od rana 26 lipca pułk zajął obronę wsi Smarzew. Utrzymanie wioski w szyku pieszym wobec szarżujących raz po raz mas kawalerii Budiennego graniczyło z cudem, zwłaszcza wobec faktu, że 2/3 pułku stanowili żołnierze nowo wcieleni. 1 szwadron por. Jana Ślaskiego, który w szyku konnym ubezpieczał obronę pułku, o godz. 11-ej szarżował pod Zawidczami odniósł pierwszy w tej bitwie spektakularny sukces w postaci zdobycia sztandaru 36 pułku kawalerii sowieckiej i karabinu maszynowego na taczance.

Gdy nieprzyjaciel o godz. 15-ej przy wsparciu artylerii i karabinów maszynowych rozpoczął kolejną szarżę, tyle że znacznie większą siłą, wydawało się, że tego już natarcia Wielkopolanie nie wytrzymają. Prawe skrzydło obrony w zachodniej części wioski załamało się i nieprzyjaciel groził obejściem całej pozycji. Wówczas, dowódca pułku na czele 1-go szwadronu wzmocnionego pododdziałem sąsiedniego 1 pułku szwoleżerów wykonał kontrszarżę i w bezpośredniej walce, szabla w szablę, wyparł nieprzyjaciela. Pułk utrzymał pozycję dzięki przytomności i zimnej krwi dowódców – w odległości już tylko kilkunastu kroków sowiecka szarża na całej linii została odparta. Na przedpolu nieprzyjaciel pozostawił dużo zabitych i rannych, pułk zaś odbił chwilowo utracony karabin maszynowy.

Z kolei o godz. 18-ej spieszone szwadrony Wielkopolan ruszyły do przeciwnatarcia i przy współudziale pododdziału 2-go pułku szwoleżerów, który wykonał manewr oskrzydlający, zdobyły dobrze umocnioną przez nieprzyjaciela wieś

Szczurowice.

Kolejne zadanie pułku, to obrona przeprawy przez rz. Styr w tejże wiosce, na odcinku kilku kilometrów.

Przez cały 27 lipca i następną noc pułk walczył o utrzymanie Szczurowic. W południe 28 lipca skierował Budienny ogień swej artylerii na linie obronne, którym wykluczył z dalszej walki polską baterię artylerii. Najpierw zepsuły się 3 działa, a wkrótce z braku amunicji zamilkło i czwarte. W na wpół zasypanych okopach, mimo dużych strat w zabitych i rannych, utrzymała się garstka obrońców z por. Janem Ślaskim i to oni udaremnili czerwonoarmistom wszelkie próby przebycia mostu.

Dopiero o 21-ej ogień ustał i pułk został zluzowany. W tej bitwie stracił 41 zabitych i rannych w tym 7 oficerów, wśród nich 3 dowódców szwadronów. Jednak ciężkie i odpowiedzialne zadania powstrzymania kawalerii Budiennego zostały dobrze, z dużą inicjatywą i brawurą kawaleryjską przeprowadzone.

Gdy już po wojnie, w Bydgoszczy biali ułani zastanawiali się nad wyborem daty pułkowego święta padały różne projekty. Z pośród walk stoczonych przez pułk w 1920 r., bój pod Szczurowicami nie był największy, ani ze względu na osiągnięte wyniki, ani też ze względu na poniesione straty. Jeszcze bardziej krwawe straty poniósł pułk pod Brodami i Jazłowczykiem. Największe wojenne powodzenie osiągnął zaś pod Koziatynem. Jednak przyjęto zgodnie propozycję mjra Kmicica – Skrzyńskiego by upamiętnić właśnie dzień

26 lipca,

który to otworzył nową kartę w historii pułku, jako najbardziej zaszczytną w przełomowej bitwie z konną armią Budiemnnego.

Jeśli 41 otrzymanych srebrnych krzyży „Virtuti Militari” przez oficerów i ułanów pułku stawia go na wysokiej 13 pozycji w tym swoistym rankingu bohaterstwa polskiej kawalerii, to wypada zaznaczyć, iż „szesnastacy” walczyli ledwie 5 miesięcy w wojnie     1920 r., a prawie zawsze przy znacznie niższych stanach osobowych niż inne pułki.

Z inicjatywy dowódcy pułku i jego staraniem na terenie koszar przy ul. Szubińskiej powstał pomnik ku czci poległych w 1920 r. ułanów, na którym wyryto 58 nazwisk. Pomnik ten został zniszczony przez hitlerowców w 1939 r.

Kolekcja Generała

Podstawową jej część – dokumenty osobiste, archiwalia i pamiątki – pozostawił generał odchodząc na wojnę w 1939 r., pod opieką matki w Białymstoku. Mimo trudnych lat wojny matka ocaliła całość spuścizny syna. Gdy po wojnie nawiązała z nim kontakt, przesyłała mu kolejno częściami depozyt do Anglii.

W kraju nie ocalało po Nim nic. Wojna zniszczyła zbiory pamiątek 16 Pułku Ułanów Wielkopolskich i 1 Pułku Szwoleżerów. Żadne z muzeów krajowych (z białostockim włącznie) nie posiada pamiątek sławnego beliniaka. Zostały tylko wspomnienia …

Bogata działalność w środowiskach kombatanckich oraz publicystyka generała uprawiana głównie na łamach „Przeglądu Kawalerii i Broni Pancernej”, zrodziły drugą część kolekcji obejmującą gromadzone już po wojnie wspomnienia i relacje, dokumenty, korespondencję, fotografie.

Całość spuścizny generała po Jego śmierci w lutym, już w październiku 1972 r., z okazji Święta Kawalerii, została wystawiona jako legat (czyli zapis testamentowy) w Instytucie Polskim i Muzeum im. gen. Sikorskiego w Londynie. Wystawę otwierał emigracyjny prezydent RP dr Stanisław Ostrowski w towarzystwie premiera A. Urbańskiego, Generalnego Inspektora PSZ gen. dyw. Stanisława Kopańskiego, w obecności ambasadora Edwarda Raczyńskiego, generalicji, kombatantów i licznie zgromadzonej publiczności. Było to wielkie wydarzenie w życiu emigracji. O randze kolekcji gen. Skrzyńskiego świadczy uzasadnienie gen. Klemensa Rudnickiego: są to „niezwykle cenne wartości dokumentarno – historyczne niezmiernie bogatych zbiorów śp. Generała, tak ze względu na okres polskich dziejów, w których danym było Generałowi żyć i działać, od sławnej Siódemki Beliny po dowodzenie Brygadą Podlaską w Kampanii Wrześniowej 1939 r., jak i ze względu na jego sylwetkę i postawę osobistą prawego polskiego ułana i żołnierza”. Niech to stwierdzenie wystarczy za opis kolekcji, który przekroczyłby zdecydowanie ramy niniejszego wspomnienia.

Sensacyjne odkrycie

zdarzyło się w lutym 2002 r. w  byłym Muzeum Tradycji POW.

Nieczytelna parafa na okładce „Przeglądu Kawalerii i Broni Pancernej” (1967 nr 46) nie zapowiadała sensacji. Również wklejona tam interesująca oleata z sytuacją bojową do artykułu ppłka Antoniego Skiby „19 Pułk Ułanów w bitwie pod Mińskiem Mazowieckim w dniu 13-go września 1939 r.”, nie mogła wywołać zdziwienia, bowiem do biblioteki często trafiają dzieła z notatkami poprzednich właścicieli bądź użytkowników. Czysty przypadek sprawił, że zestawienie parafy z podobną na innym egzemplarzu „Przeglądu” (1970 nr 60), a dokładniej: z wklejonymi tuż przed tylną okładką starannie tam dokumentami, dopiero wyjaśniły tajemnicę parafy: to osobiste egzemplarze „Przeglądu…” i dokumenty gen. Ludwika Kmicica – Skrzyńskiego, dotyczące jego działalności kombatanckiej w 1971 r. Najcenniejszym z nich jest wspomniana oleata do walk w 1939 r.

Wkrótce też wyjaśniła się droga, którą przebyły wspomniane „Przeglądy…”. Otóż po śmierci generała cała jego biblioteka została przewieziona z Manchesteru do Instytutu gen. Sikorskiego w Londynie. Tam najprawdopodobniej – jako dublety – wyłączono je ze spuścizny i jako takie spokojnie spoczywały w magazynach do 1998 r. Wtedy to prezes Fundacji na Rzecz Tradycji Jazdy Polskiej w Grudziądzu p. Karola Skowrońska przejęła pokaźną liczbę „Przeglądów…”, z których 57 brakujących numerów – dzięki jej uprzejmości – uzupełniło zbiory biblioteki naukowej bydgoskiego muzeum.

Tak oto 30 lat po śmierci, a w 80 lat po opuszczeniu Bydgoszczy, gen. „Kmicic” wrócił do garnizonu, do kraju.

Wojciech Zawadzki


kmicicGen. bryg. Ludwik KMICIC – SKRZYŃSKI (1893 – 1972)

Należał do tych siedmiu żołnierzy polskich, którzy po 50 latach, od czasów Powstania Styczniowego, pierwsi wzięli mundur polski i chwyciwszy za broń skierowali ją przeciwko zaborcy. Był ostatnim żyjącym ułanem z „siódemki” Beliny, która dnia 2 sierpnia 1914 r. wyruszyła z Krakowa do Królestwa celem przeszkodzenia w mobilizacji do armii rosyjskiej i która w kilka dni później, bo dnia 6 sierpnia, wyruszyła jako szpica odrodzonego Wojska Polskiego w postaci Legionów.

Gen. Kmicic – Skrzyński urodził się 26 sierpnia 1893 r. w Odessie. Po ukończeniu gimnazjum w Tyflisie udał się do Francji, gdzie rozpoczął studia na politechnice w Nancy. Tam w 1912 r., wstąpił do Związku Strzeleckiego. Po ukończeniu kursu instruktorskiego w Liege (Belgia), zorganizował w Nancy pluton Strzelca.

W 1 Pułku Ułanów Beliny brał udział we wszystkich działaniach bojowych w latach 1914-1915, osiągając stopień oficerski i stanowisko dowódcy plutonu. Z kolei odszedł na okres dziewięciu miesięcy do 7-ej kompanii 5 Pułku Piechoty Legionów celem zapoznania się z taktyką tej broni. W lutym 1916 r. wrócił do 1 Pułku Ułanów. Po kryzysie przysięgowym w lipcu 1917 r., trafił do obozu internowanych w Beniaminowie.

Opuścił obóz internowanych we wrześniu 1918 r. i już w październiku organizował    1 Pułk Szwoleżerów w Chełmie. Wpierw jako dowódca szwadronu, potem zastępca dowódcy  pułku, brał udział w wyprawie na Wilno w kwietniu 1919 r. (ciężko ranny), następnie w wojnie 1920 roku. W lipcu tegoż roku objął dowództwo 16 Pułku Ułanów Wielkopolskich, który prowadził w ciężkich ale zwycięskich walkach na Ukrainie, w rejonie na północ od Warszawy, na Suwalszczyźnie, nad Niemnem, aż do ostatniej ofensywy na Krzywicze.

Po wojnie w marcu 1921 r. odbył kurs doszkolenia oficerów w ówczesnym Obozie Szkolnym Kawalerii w Grudziądzu. W październiku tegoż roku objął dowództwo 11 Pułku Ułanów Legionowych. Ukończył Wyższą Szkołę Wojenną i Centrum Wyższych Studiów Wojskowych.

W 1928 r., w stopniu pułkownika, objął dowództwo ówczesnej XVIII Brygady Kawalerii, późniejszej Bryg. Kaw. Białystok, a od 1937 r. nazwaną Podlaską Bryg. Kaw. W roku 1938 otrzymał stopień generała brygady.

Na czele tejże brygady wziął udział w Kampanii Wrześniowej, kończąc działania wojenne w Grupie gen. Kleeberga kapitulacją pod Kockiem 6 października 1939 r.

Po uwolnieniu z niewoli niemieckiej trafił w 1945 r. do II Korpusu we Włoszech, skąd przybył do Anglii.

Zmarł 14 lutego 1972 r. w Manchester i pochowany został  na South End Cemetery.

Odznaczony: Orderem Virtuti Militari 5 kl. (za Szczurowice), Orderem Polonia Restituta 4 kl., Krzyżem Niepodległości, Krzyżem Walecznych 4-krotnie, Złotym Krzyżem Zasługi.

Żonaty ze Stefanią Janiną Wąsowiczówną, miał 2 synów Andrzeja i Władysława, którzy zginęli w Powstaniu Warszawskim.

Biogram oprac. WZ

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *